Jak zatrzymać gonitwę myśli i przestać się martwić.

Gonitwa myśli to najczęściej ciągłe koncentrowanie się na tym, co mi nie wychodzi lub czego nie mogę zmienić. Dlaczego więc nadal to robię i co mogę zrobić, aby to zmienić?

Po pierwsze – oceniam, czy mam teraz realny wpływ na sytuację, jeśli nie mam to moje martwienie się w żaden sposób tego nie zmieni tylko mnie wyczerpie emecjonalnie.

Po drugie – jeśli mogę to zmienić, ale mi nie wychodzi to zamiast tkwić w miejscu zaczynam szukać i pytać kto może mi pomóc. Często przeszkodą w tej sytuacji jest mylna ocena nas samych, wstyd przed przyznaniem, że czegoś nie wiem, że sobie nie radzę, strach przed opinią innych. I koło się zamyka, sama zaczynam szukać rozwiązań, ale szukam ich w moim dotychczasowym sposobie myślenia, myślowych nawykach i schematach, a już wiem, że tam rozwiązań nie ma, więc daje tracę energię i kręcę się w kółko.

Aby zatrzymać gonitwę myśli i przestać się martwić ćwiczę koncentrację na szukaniu rozwiązań, uczę się pytać i prosić o pomoc.

Uczę się rozmawiać, bo rozmowy rozwijają.

Pozornie to proste, ale pamiętam czasy, gdy przyznanie się do czegoś czego nie wiedziałam lub nie umiałam zrobić było dla mnie bardzo trudne. Dziś nadal widzę wielu ludzi zwłaszcza młodych specjalistów, ale i wielu rodziców dla których przyznanie się do niewiedzy lub braku rozwiązania sytuacji jest nie do przyjęcia.

Ten stan powoduje budowanie mylnego obrazu samego siebie, a potem lęku, że inni odkryją jaka jest prawda.

Jeśli uważasz, że to co napisałam jest warte uwagi i chcesz mnie wesprzeć, abym tworzyła więcej takich materiałów to proszę daj mi znać stawiając mi małą kawę. Dziękuję za wsparcie.

Wspieram!

Bardzo chętnie usiadłabym z Tobą przy stole, aby szczerze i głeboko porozmawiać, bo “szczere rozmowy dodają skrzydeł”.

Comments are closed.